Ostatni punkt sezonu

1 трав. 2023 | Relacja

Przebieg sobotniego spotkania w Chorzowie był bardzo emocjonujący. Ostatecznie gospodynie zwyciężyły, choć po rzutach karnych.

Chociaż obie ekipy grały już tak naprawdę o nic, to z pewnością nie było tego widać na parkiecie. Zawziętość z jednej, jak i z drugiej strony, była dostrzegalna już od początku spotkania. W zespole Ruchu Chorzów ważną rolę odegrała Polina Masałowa – zdobywczyni 13 bramek, natomiast prym u podopiecznych Roberta Popka oraz Romana Solarka wiodły rozgrywające: oprócz asyst, Malwina Hartman wraz z Justyną Świerżewską zanotowały na swoim koncie po 8 trafień.

Rywalizacja od pierwszej minuty była zacięta, z minimalną korzyścią dla gnieźnieńskich Pszczół (3:4 w 9 minucie). To właśnie one potrafiły wypracować sobie trzypunktową przewagę (8:11, 18’). Ostatecznie chorzowiankom udało się jednak dogonić przyjezdne, i do szatni zawodniczki schodziły z wynikiem 17:18 dla MKS-u. Start drugiej części tego starcia układał się wyśmienicie dla Żółto-czarnych. Ich prowadzenie w pewnym momencie wynosiło już nawet 5 punktów (19:24, 37’). Jednakże szczypiornistki z KPRu nie odpuszczały. Mimo, że ponownie musiały gonić wynik, to i tym razem zrobiły to skutecznie. W 48. minucie spotkania na tablicy wyników widniało 30:30. Od tego momentu żadna z drużyn nie wypracowała sobie pokaźnej przewagi. Do samego końca nie było wiadomo, która z ekip dopisze ostatnie punkty w tym sezonie. Mimo, że na kilkadziesiąt sekund przed końcem spotkania to gnieźnianki wyszły na jednobramkowe prowadzenie, trudnym rzutem w ostatnich sekundach Masałowa doprowadziła do remisu 38:38. Spotkanie rozstrzygały dopiero rzuty karne, w których obie drużyny raczej nie popisywały się celnością. Ostatecznie, głównie za sprawą Kai Gryczewskiej, minimalnie lepsze okazały się chorzowianki, wygrywając karne w stosunku 2:1.

W ten oto sposób Niebieskie pożegnały się z PGNiG Superligą Kobiet. Gnieźnianki, które zrealizowały przedsezonowy cel i zajęły bezpieczną, 8. lokatę, czeka teraz dłuższa przerwa od rozgrywek ligowych, niż to było w poprzednim roku. W pierwszym, historycznym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej Pszczoły wywalczyły 27 punktów w 24 meczach, biorąc przynajmniej raz „na rozkład” bardziej utytułowane i doświadczone drużyny, w tym Funfloor Lublin (wygrana po rzutach karnych), Piotrcovię Piotrków Trybunalski czy Start Elbląg.

Fot. Damazy Gandurski / Off Book. Agencja Kreatywna